Bóg nie robi sobie od Ciebie wakacji!

Kiedy ktoś namawia Cię, by podczas wakacji odpocząć nie tylko od nauki, ale też od Boga, to wyobraź sobie wczasy na bajecznej, błękitnej lagunie i podwodny świat, w który się zagłębiasz bez maski tlenowej. Bez powietrza zginiesz. Tak też i Twoja dusza bez kontaktu z Bogiem zaczyna się dusić.

– Nie ma wakacji od Boga i dotyczy to tak samo dorosłych, jak i dzieci. Oczywiście, za podtrzymanie religijnych praktyk podczas wyjazdów powinni zatroszczyć się przede wszystkim rodzice, czy opiekunowie, ale to nie znaczy, że dzieci i młodzież mogą czuć się usprawiedliwieni unikając codziennej modlitwy, albo niedzielnej Mszy św. – mówi w rozmowie z Pch24.pl ks. Damian, wieloletni duszpasterz dzieci.

Kiedy obóz, kolonia mają charakter religijny, wówczas łatwiej jest utrzymać kontakt z Panem Bogiem, ale gdy taki wyjazd ma charakter świecki, trzeba pamiętać, że nie wolno ulegać jakiemuś strachowi, modzie, czy może wstydowi przed rówieśnikami. Czasem wystarczy małe świadectwo wiary, które pociągnie innych.

– Kiedy przebywacie w obcym środowisku, to wydaje się wam, że coś się zmienia, że obowiązują jakieś inne reguły. To nieprawda. Nie dajcie się zwieść. Bo czasem wystarczy uczynić znak krzyża i okazuje się, że Twój przykład pociąga innych. Być może Twoi rówieśnicy  niekiedy obawiają się reakcji kolegów, potrzebują dobrego przykładu. Można im pomóc, ale nie można się bać, albo wstydzić się być chrześcijaninem – podkreśla.

Zdaniem kapłana, waśnie okres wakacji, to znakomity czas, by zacieśnić swoje relacje z Bogiem. Nie mając na głowie obowiązków szkolnych można przecież bez trudu znaleźć więcej czasu nie tylko na modlitwę, ale na to, by dostrzec Jezusa w drugim człowieku, albo w pięknie przyrody, którą mamy okazję podziwiać podczas wakacyjnych eskapad.

Podczas wyjazdów jest też wiele okazji do tego, by zwiedzać piękne miasta i zabytkowe kościoły. Trzeba pamiętać, że i tam, w tabernakulum, jest obecny Pan Jezus i należy się tam zachowywać tak, jak zwykle to czynimy uczestnicząc w nabożeństwach w swoich kościołach parafialnych. – Nie bójcie się przyklęknąć choćby na krótką modlitwę. I nie patrzcie co robią inni koledzy. To taka drobna rzecz, a jest zarazem pięknym gestem waszej wiary – zaznacza kapłan.

Gdziekolwiek by nie zawiodły Was wakacyjne szlaki, to trzeba pamiętać, że odpoczynek od codziennych obowiązków, nauki, nie przebiega tak samo jak odpoczynek duchowy. Bo im bliżej jesteśmy Boga, im więcej mamy Go w sercach, tym nasze sumienie ma się lepiej. I wtedy możemy mówić o takich rajskich, duchowych wakacjach.

– Odpoczywać bez Pana Boga, to trochę tak, jakby jechać na górską wycieczkę bez prowiantu. Czy tak odpoczniemy? Nie! Dlatego kiedy ktoś namawia Cię, by podczas wakacji odetchnąć nie tylko od nauki, ale też od Boga, to wyobraź sobie wczasy na bajecznej, błękitnej lagunie i podwodny świat, w który się zagłębiasz bez maski tlenowej. Bez powietrza zginiesz. Tak też i Twoja dusza bez kontaktu z Bogiem zaczyna się dusić. A przecież On jest tak blisko Ciebie, bo Bóg nie robi sobie wakacji – zaznacza kapłan.

Trzymanie bliskiego kontaktu z Panem Bogiem, to także taka „polisa ubezpieczeniowa”. Gdy się modlisz, uczestniczysz we Mszy św., jesteś w stanie łaski uświęcającej, nie ulegniesz tak łatwo wpływowi złego towarzystwa. – Tak wiele słyszycie ostrzeżeń np. przed sektami, które chcą Was nabrać na swoje kłamstwa, albo podsuwa się Wam używki… Będąc blisko Jezusa, czerpiąc z Jego miłosierdzia nie dacie się na to nabrać – dodaje.

Jedno jest pewne, nie ma żadnych przeszkód, by we wspaniały wakacyjny odpoczynek wpisana była codzienna modlitwa i Msza św. Może warto w tym zakresie powziąć jakieś choćby niewielkie, wakacyjne postanowienie? – Spróbuj, a przekonasz się, że można wypocząć lepiej, bo z Panem Bogiem! – dodaje ks. Damian.

Marcin Austyn
www.pch24.pl

Post Author: Administrator

Kontakt z administratorem strony: administrator@nsjsrem.pl